Dlatego do dzisiaj jeszcze można spotkać autorów, którzy pod mianem nerwicy rozumieją tylko owe somatycznie uwarunkowane stany dezintegracji, włącznie z tzw. nerwicami narządowymi. Aby tego rodzaju stany odróżnić od zaburzeń pochodzenia psychicznego, wprowadzono pojęcie psychonerwicy. Autorzy ci przypuszczają, że w nerwicy nie ma udziału czynnika psychogennego lub że jest bardzo nikły i nieistotny. Interniści, żeby uniknąć tych trudności, wprowadzili na oznaczenie owych raczej somatogennych zaburzeń określenie dystonia neuro-vegetativa, które w polskim przekładzie musiałoby brzmieć „rozstrój neurowegetatywny". Wytworzyła się sytuacja bardzo niekorzystna z punktu widzenia jedności nazewniczej, że ten sam chory w szpitalu internistycznym otrzymuje rozpoznanie dystonia neuio-vegetativa, a na oddziale nerwicowym prowadzonym przez psychiatrów i neurologów rozpoznanie neuiosis lub psychoneurosis.